Nie jestem fryzjerką, zajmuję się czymś innym, ale zawsze lubiłam się ładnie uczesać. Chyba zaczęło się od Mamy - to ona od najmłodszych lat czesała mnie w warkocze. Wtedy tak tego nie lubiłam, bo zawsze chciałam chodzić w rozpuszczonych włosach - jak moje koleżanki, ale moja Mama - chyba ze względu na to, że to ona by musiała rozczesywać moje włosy - codziennie zaplatała mi warkocze: jeden, dwa, czasami "francuskie", czasami zwykłe. No chyba, że miałam krótkie włosy, w dzieciństwie (i nie tylko) zdarzało mi się to co jakiś czas ;) Ale to właśnie Mama nauczyłam mnie czesać przeróżne warkocze.
Jakoś tak było u mnie w rodzinie, że na I Komunię św. zamiast iść do fryzjera (w moich czasach nie robiło tego chyba tak wiele dzieci jak dziś...) czesała wszystkie dziewczynki w rodzinie, po kolei moja Mama. Nasza komunijna fryzura to "korona" - francuski warkocz dookoła głowy. Do tego dochodził (ten sam!) wianek - białe kwiatki przeplecione żywym (jeszcze) bukszpanem.
W pewnym momencie, jak włosy mi znowu podrosły zaczęłam sama czesać się w warkocz - z reguły jeden. Potem, jakoś tak tylko patrząc, nauczyłam się czesać francuzy - ale jeszcze nie na swojej głowie. Próbowałam na koleżankach. To samo z kłosami, chyba jakoś tak pewnego razu spróbowałam uczesać koleżankę - i wyszło.
Oczywiście to dopiero początki, później zaczęłam zauważać takie drobniejsze rzeczy: że to inaczej wygląda jak się bierze cienkie kosmyki, a inaczej jak grubsze, że francuzy tez można zaczynać z różnej wysokości, że można dobierać tyko od dołu, albo tylko od góry... i wiele, wiele innych szczegółów.
Od pewnego czasu czeszę się sama - tak naprawdę to jeszcze od podstawówki, ale mam na myśli takie bardziej skomplikowane fryzury typu: korona i inne różne wariacje.
Mogłabym jeszcze długo pisać o różnych akcesoriach, których używam, sposobie dobierania, jak wymyślam fryzury, jak to się dzieje, że choć nie widzę, to jednak "widzę" co mam z tyłu na głowie, ale na to poświęcę czas w następnych postach - które, mam nadzieję, będą się pojawiać :)
Na razie prezentuję moje pierwsze wykonanie, mojej - chyba ulubionej i najbardziej uniwersalnej ostatnio - fryzury :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz